Aktualizacja – sierpień 2026
Z początkiem 2026 roku talibowie wprowadzili nowe typy przestępstw zagrożone surowymi karami, m.in. karę pozbawienia wolności dla kobiety, która odwiedza członków swojej rodziny bez zgody męża lub odmawia powrotu do domu nakazanego jej przez sąd. Z kolei za przemoc domową uznali jedynie przypadki, w których u kobiety doszło do złamania kości. Nowe regulacje usankcjonowały niewolnictwo i tortury w postaci kar cielesnych, zróżnicowały też surowość kar w zależności od statusu społecznego. W wielu wypadkach może być stosowana kara śmierci.
Koszmar kobiet w Afganistanie trwa i narasta. Bezwzględnie potrzebują naszej solidarności i konkretnych działań ze strony społeczności międzynarodowej. Podpisz petycję!
Aktualizacja – październik 2025
W odpowiedzi na apele afgańskich i międzynarodowych organizacji społeczeństwa obywatelskiego, w tym na apele Amnesty International, Rada Praw Człowieka ONZ 6 października 2025 roku przyjęła rezolucję w sprawie ustanowienia niezależnego mechanizmu śledczego mającego na celu gromadzenie, zabezpieczanie i analizę dowodów dotyczących zbrodni międzynarodowych oraz najpoważniejszych naruszeń prawa międzynarodowego, w tym tych dotyczących praw człowieka, popełnionych w Afganistanie. Mechanizm ten nie posiada uprawnień prokuratorskich, może jednak gromadzić i zabezpieczać dowody przestępstw międzynarodowych oraz poważnych naruszeń praw człowieka.
Od czasu przejęcia władzy przez talibów w 2021 roku w Afganistanie nakręca się spirala naruszeń praw człowieka. Kobietom nie wolno uczestniczyć w życiu publicznym, a wszelkie nadużycia, takie jak tortury i złe traktowanie, arbitralne zatrzymania, wymuszone zaginięcia, cenzura i ograniczenia wolności zgromadzeń, pozostają całkowicie bezkarne. Przywrócono kary cielesne, a brak niezależnego sądownictwa dodatkowo pozbawia ofiary naruszeń możliwości odwołania się do wymiaru sprawiedliwości.
Robina Azizi, lat 19, uciekła z północnego Afganistanu w 2021 roku, zostawiając swój dom, dobytek i szkołę po przejęciu władzy przez talibów. Warunki życia szybko się pogorszyły, a wkrótce potem talibowie zakazali dziewczętom i kobietom uczęszczania do szkół średnich i na uniwersytety. Szacuje się, że podczas trzyletnich rządów talibów 1,4 miliona dziewcząt zostało pozbawionych prawa do edukacji.
Te młode dziewczynki chciały po prostu mieć przed sobą przyszłość, a teraz nie widzą żadnej. Miliony afgańskich kobiet czekają, by coś się zmieniło.
Fatima, 25-letnia nauczycielka
Kobiety i dziewczęta z dnia na dzień straciły ochronę przed przemocą, miejsca pracy lub możliwość edukacji oraz prawo decydowania o sobie, swoim ubiorze i swoich wyborach życiowych. Wyjście bez męskiego opiekuna na ulicę może skończyć się dla nich więzieniem. „Dla afgańskiej kobiety pójście do więzienia jest równoznaczne ze śmiercią. Tego piętna nie da się zmazać” – tłumaczy jedna ze studentek.
Zadziwia mnie, że społeczność międzynarodowa wciąż jeszcze wierzy w zapewnienia talibów, że przestrzegają praw człowieka.
Tarina Wodod, obrończyni praw człowieka z Afganistanu
Choć ludność Afganistanu tkwi w tym narastającym koszmarze, społeczność międzynarodowa, poza słowami potępienia, nie podjęła dotychczas żadnych znaczących działań. Jednak słowa nie powstrzymają talibów, mogą ich powstrzymać jedynie jednoznaczne, zdecydowane działania. Potrzeba do tego współdziałania wielu światowych rządów.
Podpisz petycję i wezwij polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych do konkretnych działań na forum międzynarodowym!

