“Protect the Protest” – W obronie protestu, to globalna kampania, która przeciwstawia się coraz szerszym i intensywniejszym działaniom państw, które zmierzają do ograniczenia tego podstawowego prawa człowieka, jakim jest prawo do pokojowego protestu.

Wolność zgromadzeń stoi dzisiaj przed poważnymi wyzwaniami. Od Rosji po Sri Lankę, od Francji po Senegal, od Iranu po Nikaraguę, a także w Polsce władze państwowe wdrażają coraz szerszy wachlarz środków do tłumienia zorganizowanego sprzeciwu. Demonstrujący na całym świecie spotykają się  z licznymi naciskami, z rosnącą liczbą restrykcyjnych ustaw, z nadużywaniem siły, cenzurą oraz wyłączaniem Internetu. Szczególnie narażone na represje są grupy marginalizowane.

Amnesty International sprzeciwia się wszelkim formom ataku na wolność zgromadzeń i wspiera każdego, kto staje się ich celem. Nieustannie również wspiera działania ruchów społecznych, które bronią praw człowieka. Nadszedł czas, aby głośno przypomnieć rządzącym o naszym niezbywalnym prawie do udziału w zgromadzeniach, publicznego wyrażania gniewu, sprzeciwu i żądania zmian w sposób wolny, zbiorowy i publiczny.

Działaj teraz!
Strajk Kobiet, protest po wyroku TK ws. aborcji, Warszawa 23 października 2020

Wyraź swój sprzeciw wobec ograniczania prawa do protestu!

Podpisz Petycję

UWOLNIJ PROTESTY OD TORTUR!

Globalna petycja Amnesty International „Take the torture out of protest” wzywa państwa członkowskie
Organizacji Narodów Zjednoczonych do rozpoczęcia prac nad traktatem o handlu wolnym od tortur.

Czemu bronimy prawa do protestu?


Ograniczające przepisy, wykorzystywanie stanów nadzwyczajnych

Kryzys ekologiczny, rosnące nierówności społeczne, niemożliwość zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, systemowy rasizm i przemoc ze względu na płeć – to wszystko sprawiło, że ludzie wyszli na ulice. Działania zbiorowe stały się konieczne. Demonstracje i protesty stały się powszechne na całym świecie.

Rządy zareagowały – wprowadziły nowe przepisy, które bezprawnie ograniczyły korzystanie z wolności zgromadzeń. W Grecji i na Cyprze podczas pandemii Covid-19 całkowicie zakazano protestów. W Wielkiej Brytanii uchwalono przepisy dające funkcjonariuszom policji nowe szerokie uprawnienia, w tym możliwość zakazania „zgromadzeń zakłócających porządek”. W Senegalu od 2011 r. nie wolno organizować demonstracji w centrum Dakaru. Protestowanie w pobliżu budynków rządowych jest niemożliwe. W Polsce w 2016 roku do ustawy Prawo o zgromadzeniach wprowadzono „zgromadzenia cykliczne”, które są niezgodne z międzynarodowym standardem i ograniczają prawo do wolności zgromadzeń. Wprowadzają swoisty priorytet zgromadzeń cyklicznych, co w praktyce doprowadziło do zakazania wielu innych zgromadzeń lub uniemożliwiło organizację kontrmanifestacji.

Państwa coraz częściej wykorzystują też do tłumienia sprzeciwu uprawnienia z przepisów o stanach wyjątkowych. Tak działo się w szczytowym okresie pandemii Covid-19 w Tajlandii. Z kolei w Demokratycznej Republice Konga od maja 2021 r. wojsko i policja mają szerokie uprawnienia w zakresie tłumienia protestów w dwóch prowincjach na podstawie ogłoszonego „stanu oblężenia”.

© Anadolu Agency via Getty Images
„Wolne Sądy” i „łańcuch światła”, protest w obronie niezawisłości sędziów, Warszawa 1 grudnia 2019
© Grzegorz Żukowski

Oczernianie protestujących

Rządy na całym świecie uzasadniają wprowadzane ograniczenia, argumentując, że zgromadzenia stanowią zagrożenie dla porządku publicznego. Oczerniają protestujących – mówią, że „wywołują zamieszki”, są „awanturnikami”, a nawet “terrorystami”. Stawiając protestujących w złym świetle, władze usprawiedliwiają tłumienie zgromadzeń. Wprowadzają też i nadużywają przepisów o bezpieczeństwie narodowym, często niejasnych i restrykcyjnych. Policja na ich podstawie stosuje coraz bardziej surowe środki, w tym środki o charakterze odstraszającym, które mogą skutkować efektem mrożącym.

W Hongkongu władze używały do arbitralnego tłumienia protestów ustawy o bezpieczeństwie narodowym, które zdefiniowały stanowczo zbyt szeroko.

W Indiach wielokrotnie wykorzystywano przeciwko pokojowym demonstrantom ustawę o bezprawnej działalności (w założeniu służącą walce z terroryzmem), a także oskarżenia o przestępstwo „podburzania”.

W Polsce palącym problemem jest nadużywanie kodeksu wykroczeń, a także używanie tzw. SLAPP-ów – instrumentalnego wykorzystywania prawa przeciwko społecznikom – do ścigania osób pokojowo protestujących z zamiarem uciszenia bądź zastraszenia. Zachowania pokojowe, i mieszczące się w ramach realizacji wolności zgromadzeń i wolności słowa, zachowania spotykają się z ostrą reakcją aparatu władzy w myśl zasady „dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie”.

Militaryzacja policji

W ostatnich latach obserwujemy, że służby porządkowe zwiększyły zakres siły stosowanej wobec protestujących.

Tak zwana broń mniej śmiercionośna, w tym pałki, gaz pieprzowy, gaz łzawiący, granaty ogłuszające, armatki wodne i gumowe kule są nadużywane przez siły bezpieczeństwa. Od początku lat 2000 Amnesty International obserwuje tendencję do militaryzacji reakcji państwa na zgromadzenia, w tym do używania sił zbrojnych i sprzętu wojskowego. We Francji i Chile służby porządkowe w pełnym wyposażeniu są jeszcze często dodatkowo wspierane przez pojazdy opancerzone, samoloty wojskowe, drony obserwacyjne. Stosują lub mają na wyposażeniu pistolety, broń szturmową, granaty ogłuszające i armatki dźwiękowe.

Podczas masowego powstania, do którego doszło w Mjanmie po zamachu stanu w 2021 roku, wojsko bezprawnie użyło śmiercionośnej siły przeciwko pokojowo protestującym. Doprowadziło to do wielu ofiar śmiertelnych. Zgodnie z informacjami, do których dotarła Amnesty, od czasu przejęcia władzy przez wojsko zginęło ponad 2 tys. osób, a ponad 13 tys. zostało aresztowanych.

13 września 2022 roku Mahsa Amini, Iranka kurdyjskiego pochodzenia, została aresztowana w Teheranie przez „policję moralności”. Naoczni świadkowie donieśli, że została brutalnie pobita w policyjnej furgonetce. Kilka godzin później trafiła do szpitala w stanie śpiączki. Zmarła trzy dni po tym wydarzeniu. Jej śmierć wywołała falę demonstracji w Iranie, które zostały brutalnie stłumione przez władze. Funkcjonariusze strzelali do protestujących z bliskiej odległości przy wykorzystaniu ostrej amunicji i metalowych kulek, dotkliwie bili ich pałkami, używali w sposób nieuzasadniony gazu łzawiącego i armatek wodnych. Władze wyłączyły Internet, by ukryć swoje zbrodnie i utrudnić komunikację. Do tej pory co najmniej trzy osoby zostały skazane na śmierć za udział w pokojowych protestach, a wielu innym grozi podobny wyrok.

© AFP via Getty Images
Copyright: Grzegorz Żukowski
Copyright: Grzegorz Żukowski

Nierówności i dyskryminacja

Osoby, które spotykają się z nierównością i dyskryminacją ze względu na rasę, płeć, orientację seksualną, tożsamość płciową, religię, wiek, niepełnosprawność, zawód, status społeczny, ekonomiczny lub migracyjny, są bardziej dotknięte ograniczeniami wolności zgromadzeń i są w większym stopniu narażone na represje.

Kobiety, osoby ze społeczności LGBTI i osoby o niezdefiniowanej płci spotykają się z różnymi rodzajami przemocy ze względu na płeć, a także marginalizacją, restrykcyjnymi normami społecznymi i krzywdzącym ustawodawstwem. Więcej na ten temat można przeczytać w naszym raporcie „Byliśmy traktowani jak przestępcy“.

W krajach takich jak Sudan, Kolumbia i Białoruś kobiety były poddane przemocy seksualnej za udział w zgromadzeniach, a w Turcji marsze równości są zakazane od lat.

Naruszenie prawa do protestu – poczytaj więcej o sytuacji w innych krajach

Rosyjscy policjanci blokujący ulicę podczas wiecu poparcia dla uwięzionego krytyka Kremla Aleksieja Nawalnego w centrum Sankt-Petersburga 21 kwietnia 2021 roku.
ROSJA
Dziennikarze i niezależni obserwatorzy uciszani by świat nie dowiedział się o protestach
więcej
ŚWIAT
Dziesiątki zabitych i tysiące okaleczonych – to wynik nadużywania gumowych kul przez policję na świecie
więcej
TAJLANDIA
Dzieci represjonowane za pokojowe protesty
więcej

Prawo do protestu w Polsce


W Polsce władze sukcesywnie ograniczają przestrzeń dla wyrażania sprzeciwu, także wobec represyjnych i często sprzecznych z prawem działań podejmowanych przez instytucje państwowe. Było to szczególnie widoczne po wprowadzeniu zmian w ustawie Prawo o zgromadzeniach w 2016 r. Wprowadzono wtedy podział na zgromadzenia „lepsze” i „gorsze” (cykliczne i pozostałe) oraz znacząco ograniczono prawa osób kontrdemonstrujących, wyznaczając dystans, w jakim mogą się znajdować.

Następnie doszły restrykcje dotyczące pandemii COVID-19, które były wykorzystywane do tłumienia demonstracji w stopniu wykraczającym poza to, co było konieczne do ochrony zdrowia publicznego.  

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 r. zakazujący przerywania ciąży w przypadkach ciężkiego uszkodzenia płodu doprowadził do masowych demonstracji. Doszło wtedy do wielu przypadków nadmiernego użycia siły przez policję, w tym użycia gazu pieprzowego. Do eskalacji brutalności przyczyniło się również podżeganie przez urzędników państwowych do przemocy wobec protestujących. Po publikacji wyroku w styczniu 2021 r. demonstracje odżyły na nowo. Podczas jednej z nich, która miała miejsce 27 stycznia w Warszawie, funkcjonariusze policji zatrzymali 1320 demonstrantów i skierowali do sądu 250 wniosków o ukaranie. Policjanci wywozili zatrzymane osoby poza Warszawę, co utrudniło im możliwość kontaktu z prawnikami.

Przepisy o zgromadzeniach cyklicznych są same w sobie poważnym zagrożeniem dla wolności zgromadzeń w Polsce. Zgodnie z ustawą Prawo o zgromadzeniach to zgromadzenie „organizowane przez tego samego organizatora w tym samym miejscu lub na tej samej trasie co najmniej 4 razy w roku według opracowanego terminarza lub co najmniej raz w roku w dniach świąt państwowych i narodowych, a tego rodzaju wydarzenia odbywały się w ciągu ostatnich 3 lat, chociażby nie w formie zgromadzeń i miały na celu w szczególności uczczenie doniosłych i istotnych dla historii Rzeczypospolitej Polskiej wydarzeń”. Zgromadzenia cykliczne są wykorzystywane przez władzę do ograniczenia możliwości organizowania kontrmanifestacji.

Ze szczególnym ograniczaniem wolności zgromadzeń w Polsce mierzy się społeczność LGBTI. Marsze równości są często zakazywane na mocy tzw. zakazów prewencyjnych pod pretekstem potencjalnego zagrożenia zdrowia lub życia, które może się wiązać z pojawieniem się kontrmanifestacji. Stanowi to wyraźne naruszenie standardów międzynarodowych według których zgromadzenia nie można zakazać, dopóki nie wystąpi realne zagrożenie dla osób w nim uczestniczących bądź osób postronnych). Ponadto organizatorzy marszy podczas organizacji spotykają się z dodatkowymi wymogami, które nie mają oparcia w prawie. Przerzuca się na nich odpowiedzialność zapewnienia bezpieczeństwa uczestnikom. Marsze nie zawsze są odpowiednio chronione, przez co uczestniczące w nich osoby spotyka przemoc. Osoby LGBTI w Polsce dotykają również represje ze strony władzy i jej sojuszników, a nawet przemoc fizyczna i psychiczna. Nie dość, że osoby LGBTI codziennie spotykają się z szykanami, to jeszcze prawo nie chroni ich przed dyskryminacją. Władze represjonują je za aktywizm, zastraszają i zniechęcają do działania. Chcą w ten sposób wywołać efekt mrożący, by przestały upominać się o swoje prawa i o równość. Jednocześnie władze ignorują wezwania do rozwiązania problemu przestępstw z nienawiści i wspierania tych najbardziej marginalizowanych. Zamiast tego debatują nad projektem całkowitego zakazu marszów równości.

Standardy międzynarodowe


Międzynarodowe traktaty o ochronie praw człowieka gwarantują każdemu prawo do wzięcia udziału w pokojowych zgromadzeniach. Jest to jedno z podstawowych praw człowieka i razem ze swobodą wypowiedzi daje możliwość zbiorowego wyrażania swoich przekonań i udziału w kształtowaniu rzeczywistości społecznej. Umożliwia także walkę o inne prawa człowieka, takie jak zakaz dyskryminacji, wolność wyznania, prawo do rzetelnego procesu karnego czy też zakaz tortur.

Wolność zgromadzeń może być ograniczona jedynie w wyjątkowych okolicznościach. Zgodnie z artykułem 11 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka wszelkie restrykcje muszą spełnić łącznie 3 warunki. Po pierwsze, muszą wynikać z ustawy. Po drugie, muszą służyć do realizacji z jednego ściśle określonych celów. Konwencja wyszczególnia następujące cele: bezpieczeństwo państwowe lub publiczne, ochrona porządku i zapobieganie przestępstwu, ochrona zdrowia i moralności, a także ochrona praw i wolności innych osób. Po trzecie, ograniczenia wolności zgromadzeń muszą być proporcjonalne, co oznacza, że zastosowanie innych, mniej restrykcyjnych środków nie jest możliwe.

Więcej informacji na temat standardów związanych z wolnością zgromadzeń znajduje się w naszej publikacji „Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o wolności zgromadzeń, ale baliście się zapytać”.

„Solidarni z Białorusią”, protest przed przedstawicielstwem instytucji europejskich w Warszawie, 13 sierpnia 2020
© Grzegorz Żukowski

Bezpieczeństwo na proteście


Projekt obserwacji zgromadzeń


Celem projektu obserwacji zgromadzeń jest monitorowanie sposobu realizacji wolności zgromadzeń, jak również sposobu ich zabezpieczania przez Policję. Stowarzyszenie przyjęło standardy obserwacji, które opierają się na zasadach zgodności z prawem, bezpieczeństwa, neutralności, bezstronności oraz bezpośredniości i ograniczonego zasięgu.