Czarny dzień dla praw człowieka w Europie – Komitet Ministrów przyjął tzw. deklarację kiszyniowską  

46 państw członkowskich Rady Europy podpisało deklarację polityczną w sprawie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (EKPCz) i migracji. Dokument stawia pod znakiem zapytania przyszłość praw osób migranckich i uchodźczych wynikających z Konwencji oraz podważa bezwzględny zakaz tortur i innego złego traktowania. Amnesty International ostrzega: to krok w kierunku systemu praw człowieka opartego na podwójnych standardach, czyli policzek wymierzony powszechność praw człowieka.  

Od ponad 75 lat Europejska Konwencja Praw Człowieka gwarantuje podstawowe prawa i wolności obywatelskie tj. prawo do sprawiedliwego procesu i wolności osobistej, wolność od tortur, wolność słowa, prawo do prywatności i ochronę praw mniejszości. W równy sposób chroni wszystkich ludzi, przyznając sprawiedliwość prześladowanym, stając po stronie praw kobiet, wspierając osoby z niepełnosprawnościami czy gwarantując ochronę migrantom i migrantkom.  W obliczu rosnącego autorytaryzmu, rasizmu i ksenofobii oraz bezprecedensowych zagrożeń dla międzynarodowego porządku prawnego, Europa powinna wzmocnić ochronę praw człowieka i regionalny system, który je gwarantuje – a nie aktywnie je podważać. 

„Kiedy politycy twierdzą, że poziom ochrony przyznawanej w sprawach migracyjnych musi zostać zmieniony na miarę nowej ery, cofają się do polityki, traktującej niektórych ludzi jako mniej zasługujących na prawa niż inni ze względu na swój status migracyjny, a ostatecznie – na swoją narodowość czy rasę. To szkodzi nam wszystkim. Prawa człowieka zostały stworzone z myślą o takich momentach jak ten. Kiedy polityka podziałów prowadzi do łatwego wskazywania kozłów ofiarnych, a współczucie przedstawia się jako słabość. Te zabezpieczenia istnieją po to, by zapobiec powtórzeniu się najgorszych momentów naszej historii” – powiedziała Eve Geddie, dyrektorka Biura ds. Instytucji Europejskich Amnesty International. 

Ochrona praw – nie dla każdego 

Deklaracja kiszyniowska zagraża przede wszystkim ochronie wynikającej z Art. 3. EKPCz, który zakazuje tortur i innego złego traktowania oraz przewiduje bezwzględną zasadę non-refoulement. Ta fundamentalna zasada zabrania wydalania kogokolwiek do kraju, w którym grozi mu realne ryzyko tortur lub innego złego traktowania we wszystkich przypadkach, w tym w przypadku deportacji. 

Dążenie do ograniczenia stosowania dotychczasowych standardów praw człowieka w sprawach dotyczących wydaleń oraz unikanie „niepotrzebnych ograniczeń w decyzjach o wydaleniu cudzoziemców”, stanowią zagrożenie dla bezwzględnej ochrony wynikającej z Art. 3. EKPCz. Gwarantowana na mocy Konwencji zasada non-refoulement ma zastosowanie do wszystkich osób ubiegających się o ochronę międzynarodową, niezależnie od tego, w jaki sposób wjechały na teren Europy i jaki jest ich aktualny status. Państwa członkowskie Rady Europy nie mogą też zasłaniać się ogólnymi względami bezpieczeństwa narodowego i pod tym pretekstem narażać cudzoziemców na ryzyko utraty życia i zdrowia lub prześladowanie.  

Podważanie zakazu tortur i innego złego traktowania w sprawach migracyjnych może nie tylko osłabić ochronę najbardziej marginalizowanych grup w Europie, ale także osłabić ochronę osób w innych sytuacjach.Deklaracja porusza także kwestie polityki migracyjnej dotyczące m.in “ośrodków powrotowych” i porozumień migracyjnych, nie uwzględniając jednak związanych z nimi poważnych zagrożeń dla praw człowieka.  

Dokument opisuje tzw. “instrumentalizację migracji” jako sytuacje, w których ruchy migracyjne są „celowo ułatwiane, zachęcane lub wykorzystywane przez wrogie państwo lub inny podmiot, w celu wywierania presji na inne państwo i europejskie demokracje, destabilizowania ich lub osłabiania”. Mówi też o „wyzwaniach”, przed którymi stają państwa w obliczu tego zjawiska. Przestrzeganie praw człowieka przez kraje europejskie w odpowiedzi na domniemaną „instrumentalizację migracji” jest obecnie przedmiotem kontroli Trybunału w Strasburgu (Litwa, Łotwa i Polska). Amnesty International i inne organizacje udokumentowały w tych krajach poważne naruszenia praw człowieka wobec osób migranckich i uchodźczych, w tym nielegalne zawracanie i arbitralne zatrzymania. 

Amnesty International zwraca uwagę, że deklaracja kiszyniowska może wpłynąć “mrożąco” na Europejski Trybunał Praw Człowieka oraz na sądy krajowe orzekające w sprawach migracyjnych. 

Jaki jest status prawny tej deklaracji? 

Deklaracje Komitetu Ministrów są instrumentami niewiążącymi, przyjmowanymi w drodze konsensusu przez przedstawicieli 46 państw członkowskich Rady Europy w celu poruszenia ważnych kwestii, w tym – jak w tym przypadku – spraw dotyczących funkcjonowania systemu EKPCz. 

We wspólnym liście Amnesty International, Międzynarodowa Federacja Praw Człowieka (FIDH) oraz Międzynarodowa Komisja Prawników (ICJ) wezwały państwa członkowskie Rady Europy do przeciwstawienia się próbom osłabienia systemu Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. 

Amnesty International będzie bacznie obserwować wszelkie propozycje, które mogą podważyć prawa gwarantowane przez EKPCz.