Działania ADF w Demokratycznej Republice Konga to zbrodnie wojenne, których świat nie może dłużej ignorować

Cywile we wschodniej części Demokratycznej Republiki Konga (DRK) padają ofiarą zbrodni wojennych dokonywanych przez bojówki Sojuszu Sił Demokratycznych (ADF) – stwierdziło Amnesty International w nowym raporcie.  Raport „Nigdy nie widziałam tylu ciał. Zbrodnie wojenne popełnione przez ADF we wschodniej części Demokratycznej Republiki Konga” dokumentuje brutalne ataki ADF na ludność cywilną, porwania, pracę przymusową, rekrutację oraz wykorzystywanie dzieci, a także nadużycia i zbrodnie wobec kobiet i dziewcząt, w tym przymusowe małżeństwa, wymuszone ciąże oraz różne formy przemocy seksualnej. 

Bojownicy ADF napadali na społeczności lokalne i gospodarstwa rolne, atakowali placówki medyczne, a także plądrowali i palili domy. Przemoc ADF pogłębia kryzys humanitarny. Ataki tej grupy doprowadziły do wzrostu liczby osób przesiedlonych oraz zakłóciły funkcjonowanie podstawowych usług, utrudniając dostęp do żywności, opieki zdrowotnej i edukacji. 

W listopadzie 2025 Amnesty International przeprowadziło badania w prowincji Kiwu Północne. Przeprowadzono 71 wywiadów, w tym 61 rozmów bezpośrednich ze świadkami i ocalałymi z ataków, przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego, wojska i policji oraz podmiotami humanitarnymi, w tym ONZ. 

Wojsko kongijskie od lat walczy z ADF, korzystając z częściowego wsparcia misji ONZ . W listopadzie 2021 r. Kongo oraz Siły Obrony Ludowej Ugandy rozpoczęły wspólną operację wojskową przeciwko ADF.  

ADF powstał w latach 90. w Ugandzie jako koalicja grup opozycyjnych, a następnie znalazł schronienie w Zairze, czyli obecnej DRK. W 2019 r. Państwo Islamskie oficjalnie uznało przysięgę wierności złożoną przez ADF, a grupa ostatecznie stała się Prowincją Afryki Środkowej Państwa Islamskiego. 

„Strzelali do wszystkiego, co się ruszało” 

Amnesty International udokumentowało osiem ataków ADF w prowincjach Ituri i Kiwu Północne. Siedem z nich miało miejsce w 2025 r., jeden w 2024 r. Świadkowie relacjonowali, że oddziały wojska kongijskiego stacjonujące w pobliskich bazach często nie reagowały na ataki bojowników ADF albo docierały na miejsce z opóźnieniem. 

Chociaż ADF atakuje również siły bezpieczeństwa, w ostatnich latach głównym celem tej grupy byli cywile. Bojownicy celowo atakują ludność cywilną nie tylko po to, by kraść żywność, leki i inne zapasy, lecz także w odwecie za operacje wojskowe.  

8 września 2025 r. w wiosce Ntoyo bojownicy ADF przebrali się za cywilów i wmieszali w tłum osób uczestniczących w czuwaniu pogrzebowym, po czym zaatakowali zgromadzonych. W masakrze, podczas której użyto młotków, siekier, maczet i broni palnej, zginęło ponad 60 osób. W chwili ataku na miejscu nie było sił bezpieczeństwa. 

Jeden ze świadków powiedział, że widział, jak bojownicy zabili jego siostrę siekierą. Inna świadkini opisała, jak ADF włamało się do jej domu i uprowadziło jej cztery córki. Trzecia kobieta, która również była świadkiem wydarzeń, odnalazła ciała swoich rodziców: jej ojciec został zastrzelony, a matka uderzona młotkiem. „Nigdy nie widziałam tylu ciał” – powiedziała. 

12 lipca 2025 r. bojownicy ADF zabili osiem osób podczas ataku w Otmaber w prowincji Ituri. Jedna z kobiet powiedziała Amnesty International, że bojownicy postrzelili ją, jej męża i ich siedmioletniego syna. „Po tym, jak do nas strzelili, zaczęli palić domy (…) [Mój syn i] ja powoli wczołgaliśmy się do domu, który nie został spalony i spędziliśmy tam noc (…) Nawet rano [wojsko] nie przybyło. Każdy musiał sam o siebie zadbać” – relacjonowała. 

Grupa wielokrotnie atakowała również placówki ochrony zdrowia i plądrowała ich zapasy. W listopadzie 2025 r. celem ataku stało się centrum zdrowia w wiosce Byambwe. Zginęło co najmniej 17 cywilów, a cztery oddziały szpitalne zostały podpalone. Starsza osoba, która uciekła, czołgając się poza teren placówki, powiedziała: „Nie można było stać; strzelali do wszystkiego, co się ruszało”. 

Porwania i branie zakładników 

Amnesty International udokumentowało 46 porwań, w tym siedem przypadków przetrzymywania zakładników w celu uzyskania okupu. Osoby uprowadzone doświadczały dalszych nadużyć, takich jak praca przymusowa, tortury, niewolnictwo seksualne oraz zabójstwa. 

Zakładnicy byli często zmuszani do noszenia bagaży oraz pełnienia roli przewodników dla ADF. Bojownicy dawali im bardzo mało jedzenia, zmuszali do wielodniowych marszów i dźwigania ciężkich ładunków, nieustannie ich przy tym znieważając i bijąc. Osoby, które wykazywały oznaki wyczerpania, często były zabijane. 

Jedna z kobiet, która pod koniec 2024 uciekła z niewoli po ponad dwóch latach, powiedziała Amnesty International: „Uczyli nas, jak zabijać bronią palną i ciętą (…) W buszu trzeba było robić to, co ci kazano. Nie można było być słabym”. 

Rekrutacja i wykorzystywanie dzieci 

ADF znajduje się na stworzonej przez ONZ liście grup odpowiedzialnych za rekrutację i wykorzystywanie dzieci w DRK. Grupa ta wykorzystuje dzieci do różnych zadań, w tym jako bojowników, tragarzy, kucharzy i stojących na czatach. Wielu byłych porwanych i świadków twierdziło, że widziało dzieci, które miały zaledwie 10 lat, uczestniczące w atakach grupy.  

Amnesty International przeprowadziło wywiady z dwójką dzieci, które wcześniej zostały porwane oraz z trójką młodych ludzi porwanych w dzieciństwie. Wszyscy byli wykorzystywani przez ADF do różnych celów. W momencie porwania rozmówcy mieli od 13 do 17 lat. 

Młody mężczyzna, który został porwany, gdy miał mniej niż 15 lat i pozostawał w niewoli przez około dwa lata, powiedział: „Włączyli mnie do grupy odpowiedzialnej za poszukiwanie pożywienia (…) Uczyli nas o islamie (…) Kiedy nadchodziła pora modlitwy, modliłem się razem z nimi. Jeśli się odmówiło, mogli cię zabić”. 

Dziewczynka, która została porwana, gdy miała mniej niż 15 lat, powiedziała: „Zaczęli uczyć nas arabskiego, ponieważ byli muzułmanami. Po lekcjach arabskiego przeprowadzali z nami szkolenia bojowe. Kiedy zakończyliśmy to szkolenie, zaczęliśmy brać udział w niektórych atakach”. 

Dzieci, które zostały uprowadzone przez ADF, doświadczyły licznych nadużyć, w tym tortur i innych form złego traktowania. Powinny być postrzegane przede wszystkim jako ofiary, a także mieć zapewnioną ochronę i wsparcie jako osoby, które doświadczyły handlu ludźmi i nie mogły sprzeciwić się bojownikom ADF. 

Przemoc wobec kobiet i dziewcząt 

Amnesty International przeprowadziło wywiady z pięcioma kobietami i dwiema dziewczynkami, które zostały porwane przez ADF i zmuszone do „małżeństw”. Świadkowie twierdzili, że relacje „pozamałżeńskie” były zabronione, jednak kilka osób wspomniało o przypadkach przemocy seksualnej ze strony bojowników ADF wobec kobiet i dziewcząt spoza „małżeństwa”.

Z wywiadów wynika, że ADF przydzielało bojownikom „żony” – czasami nawet po kilka – jako zachętę do rekrutacji. Taka praktyka jest powszechna w obozach tej grupy.  

Kobiety i dziewczęta opisywały również, jak indoktrynowano je i zmuszano do przejścia na islam. Twierdziły, że instruktorki i dowódczynie obozów wyraźnie im powiedziały, że muszą zgodzić się na przydzielenie im „mężów”, albo czeka je śmierć. Kilka z nich zmuszono do oglądania zabójstw tych, które odmówiły wykonania rozkazów. Jedna z młodych kobiet, która została porwana jako nastolatka, opisała rozmowę, jaką przeprowadziła z dowódcą obozu: „Powiedziałam, że jestem jeszcze młoda. Zapytał, ile mam lat, a ja odpowiedziałam, że 16. Odparł: To wystarczająco dużo, tutaj dajemy mężów nawet 12-letnim dziewczynkom. Albo zaakceptujesz męża, albo cię zabijemy”. Opisała powtarzające się znęcanie się ze strony swojego „męża”, który groził, że zostanie zabita, jeśli spróbuje uciec. 

Sześć z siedmiu kobiet i dziewcząt, które zostały zabrane jako „żony”, powiedziało, że w wyniku przymusowych małżeństw zaszły w ciążę. Kiedy udało im się uciec z niewoli seksualnej i wrócić do domu, spotkały się z napiętnowaniem ze strony rodziny. Jedna z kobiet powiedziała, że presja ze strony teściów, żeby zabiła swoje dwoje dzieci urodzonych w buszu, niemal doprowadziła ją do samobójstwa. 

Postulaty Amnesty International 

Rząd DRK musi podjąć znacznie bardziej zdecydowane działania, aby zapewnić ochronę ludności cywilnej. Społeczność międzynarodowa powinna stanowczo wspierać państwo kongijskie w usprawnianiu działań na rzecz ochrony cywilów, zapewnianiu sprawiedliwości oraz udzielaniu ofiarom i osobom ocalałym długoterminowego, trwałego wsparcia.  Lekceważenie w polityce międzynarodowej rosnącego zagrożenia oraz zbrodni popełnianych przez ADF będzie dalej osłabiać bezpieczeństwo i prawa człowieka we wschodniej części DRK.