List do prezydenta Warszawy w sprawie "Parady Równości"

Warszawa, 3 czerwca 2005 roku

Pan

Lech Kaczyński

Prezydent miasta Warszawy

 

Szanowny Panie Prezydencie,

 

W imieniu polskiej sekcji Amnesty International pragniemy wyrazić głębokie zaniepokojenie Pana decyzją odmawiającą zgody na zgromadzenie „Parada Równości”, które miało odbyć się w Warszawie 11 czerwca bieżącego roku.

 

Wolność zgromadzeń jest jednym z podstawowych praw człowieka, ujętym między innymi w artykule 20 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka („Każdy człowiek ma prawo do spokojnego zgromadzania i stowarzyszania się”). W każdym demokratycznym społeczeństwie wolność zgromadzeń i prawo wyrażania swojej opinii należą do kanonu wolności obywatelskich. Obowiązkiem władz publicznych jest te wolności chronić i zapewniać bezpieczeństwo uczestnikom pokojowych, zgodnych z prawem manifestacji.

 

Wolność zgromadzeń podlega ograniczeniom jedynie w szczególnych sytuacjach, które w prawie polskim określa przede wszystkim artykuł 31 Konstytucji RP („Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw”).

 

Odmawianie wolności zgromadzeń osobom, które pragną w pokojowy sposób wyrażać swoje opinie, bądź protestować przeciw różnym formom dyskryminacji i nietolerancji, jest naruszeniem praw człowieka. Pański zeszłoroczny zakaz przeprowadzenia Parady Równości został wymieniony przez Amnesty International w Raporcie Rocznym 2005, w raporcie Międzynarodowego Komitetu Helsińskiego i w raporcie Departamentu Stanu USA. 

 

Szanowny Panie Prezydencie, obowiązkiem władz publicznych jest chronić prawa każdego obywatela i obywatelki. Akceptowanie i wspieranie postaw dyskryminacyjnych to zjawisko niezwykle niebezpieczne – od ograniczania pewnych praw pewnym mniejszościom, uznanym za „niepożądane” przez większość, do zgody na tortury i egzekucje, prowadzi droga długa wprawdzie, lecz prosta. Dyskryminacja zabija – tę prawdę potwierdza zarówno doświadczenie historyczne, jak i współczesne raporty Amnesty International.

 

Apelujemy więc do Pana Prezydenta o zmianę decyzji i umożliwienie pokojowego i zgodnego z prawem wyrażania swoich opinii przez osoby pragnące wziąć udział w zgromadzeniach 11 czerwca.

 

Z wyrazami szacunku,

 

 

 

Zarząd Stowarzyszenia Amnesty International Polska

 

Tematy